Drukarka w Ubuntu
Zastanawiam się nad zakupem drukarki. Chętnie posłucham dobrych rad na ten temat. Drukarka będzie docelowo podpięta do mojego lapka, czyli będzie śmigać pod ubuntu. Najlepiej jakby to była „plujka”, niedroga w eksploatacji, nawet kosztem jakości wydruków. Większość rzeczy, które drukuje to drobny tekst, zwykle bez grafik, kolorów. Mieszkam w akademiku, więc bardzo ważne jest to, żeby była mała. Jakieś sugestie?
Przed zakupem bardzo byłem ciekaw jak instaluje się taki sprzęt pod moją dystrybucją. Nie posiadam drukarki, ostatnia jakiej używałem to stary HP Deskjet – nie miałem z nim problemów. Teraz ciekaw byłem co się w tym temacie zmieniło …
Dorwałem drukarkę kolegi z CzLUG’u – Canon Pixma iP4200. Podłączyłem do swojego komputera, włączyłem drukarke. Po 10 sekundach pojawiło się okienko – „Znaleziono drukarkę /model/ i zainstalowano sterownik /model/”. W tym momencie mogłem już robić poprawne wydruki … nawet nie miałem możliwości się wykazać. Niech mi ktoś powie, że ten system (Linux) jest trudny.
15 listopada 2007 o 16:37:29
Ja ostatnio kupiłem HP DeskJet D2360. Jest mała, tania, drukuje w miarę cicho i szybko oraz dobrze się konfiguruje w Ubuntu. Pojemnik z tuszem niestety jest mały. Mi przy normalnym użytkowaniu (ok. 1 strona dziennie) starczył na 2,5 miesiąca. Na szczęście czarny i kolorowy atrament mają osobne pojemniki. Dobrze znosi napełnianie tuszem, ale nie uwzględnia zwiększenia jego poziomu i wyświetla komunikat o braku atramentu.
15 listopada 2007 o 16:39:04
Generalnie najtaniej jest kupić laserówkę HP. Można bez większego ryzyka kupić używaną, można też używać regenerowane tonery. (W atramentowych niektórzy uważają, że niefabryczne tusze obniżają żywotność sprzętu, laserówkom tanie materiały eksploatacyjne nie szkodzą). Np. małe, ładne, nowe HP 1018 można mieć już za 300zł. Kwota wydaje się duża w porównaniu z atramentówkami, ale jeżeli tylko masz te pieniądze, warto je wydać, bo się na pewno zwrócą niskimi kosztami utrzymania sprzętu.
15 listopada 2007 o 16:46:49
@DaLee
no w sumie dobry trop :) to jest ten kierunek który mnie interesuje.
@Piotr Eckhardt
Zgadzam się, ale zapomniałem wspomnieć, że ja nie drukuje dużo. Jeśli mam do wydrukowania np. książkę, to mam gdzie dać to do wydrukowania taniej niż bym sam drukował aserówką. Chodzi mi więc raczej o atramentówkę, drukowanie mało, co jakiś czas. Kwoty mnie nie przerażają, bo jeśli sprzęt miałby przetrwać długo, to jestem w stanie wydać więcej, ale nie to jest najistotniejsze. Co do niefabrycznych tuszy - w domu mam hp deskjet 840c. Stara drukarka, oryginalny tusz widziała raz - po zakupie. Kolorowy też tylko raz - po zakupie (też ma jak w przykładzie DaLee oddzielnie kolor/czarny. Więcej raczej mi nie potrzeba /czyt. oddzielny pojemnik na każdy kolor/). Od dobrych kilku lat drukarka jest uzupełniana strzykawką i drukuje od 100 do 500 stron miesięcznie i wciąż żyje - taki układ to dla mnie ideał :D
Przyznam, że hp deskjety to jest póki co mój najlepszy typ.
15 listopada 2007 o 17:43:36
"Niech mi ktoś powie, że ten system (Linux) jest trudny."
Linux przestanie być trudny, jak będziesz mógł wziąć DOWOLNĄ drukarkę i będzie ona obsługiwana ;)
16 listopada 2007 o 08:23:29
Nie kupuj 1018 i 1020 szczególy na jabbier